22 grudnia 2011

Wigilia klasowa.

Cześć : ) Dzisiaj miałam na 7 próby, potem dwa apele bo na jednym cała szkoła by się na sali nie zmieściła :D no a potem Wigilia klasowa, która się zdecydowanie nie udała. Był barszcz, bez uszek.. Jakieś ciastka i makowiec, no i jeden opłatek na całą klasę. Oczywiście nie ze wszystkimi się dzieliłam, bo nie zamierzam z tą patologią całą -.-' No ogólnie było głupio.
Wróciłam ok. 12. No i potem pojechałam po prezent. Wylosowałam moją ciocię i kupiłam jej bransoletkę z takimi zawieszkami różnymi :) Dodam posta ze zdjęciami w niedzielę i wtedy zobaczycie prezent. Dokupię jeszcze coś słodkiego i miałam pomysł, żeby zrobić taką kulę co się nią potrząsa i lata śnieg.


Jutro się za to wezmę ;) Mam takie mini choinki, oderwałam od starego stroika ^^, brokat srebrny i z modeliny ulepię mikołaja albo bałwana.

Okeeej, lecę :*

Postaram się dodawać ciekawsze posty :)

2 komentarze:

  1. moja wigilia też się nie udała :< a szkoda, bo to ostatni rok razem...
    też szukałam raczej czarnych, ale nigdzie takich nie ma :< chciałam koniecznie na koturnie a jak były to na obcasie ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. to żeś taki mi miły nastrój dała tym komentarzem xD

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jak przeczytasz notkę . <3

:)